niedziela, 7 lutego 2016

Tańcowała igła z nitką

Szyję dla odpoczynku od lepienia i żeby w końcu zejść z zamówień i zalegających mi po domu materiałów. Zrobiłam sobie taką prywatną akcję "Uwolnij swoje tkaniny".
Odpaliłam owerloka i w końcu udało mi się jakoś opanować czteronitkowy ścieg super-elastyczny. Ustawianie maszyny i nawlekanie nici z dolnego chwytacza. która zrywała się co chwilę zajęło mi około godziny, ale potem wszystko śmigało jak trzeba.
Sobota jest na "S" jak "Szycie" :)