piątek, 19 lipca 2013

Coś współczesnego

Na tegorocznym Grunwaldzie spotkałam podczas "kramingu" dobrego znajomego - Janie. Podarował mi szklany koralik własnej roboty. Szkło pochodzi ze starej niemieckiej boi, i ma niepowtarzalny kolor tropikalnej laguny. Kojarzy mi się z dzieciństwem i butelkami z oranżadą zamykanymi na porcelanowy korek.
Do korala dokupiłam piękną metalową kulę u Banana, i dołożyłam znaleziony dawno temu krążek bursztynu. Powstało dyndadełko, którego kolory kojarzą mi się od razu z latem, morzem i ogniskiem na plaży. Chyba się go już nie pozbędę :)
Kolczyki z kolei mają wspaniały kolor, trudny do zdefiniowania odcień "flammeo", znany z obrazów weneckich mistrzów malarstwa XVI wieku. Bursztyn, koniak i ogień :)


256
Kolczyki z koniakowych kryształków i elementów metalowych.

N - 247
Naszyjnik na rzemieniu,
z ręcznie formowanego szkła, bursztynu i elementów metalowych.