środa, 3 lutego 2016

Lew

Bawię się majoliką. Tym razem na tapecie jest talerz z przedziwnym zwierzęciem z Hiszpanii [probably a lion].

Oryginał znajdziecie tutaj: http://collections.vam.ac.uk/item/O129308/dish/





poniedziałek, 1 lutego 2016

Duża forma

W sobotę wybrałam się na dodatkowe zajęcia, żeby dokończyć kilka prac z dziećmi i parę swoich naczyń, które czekamy na szczególne potraktowanie. To wielki talerz o średnicy około 30 cm i duża misa. Godzina czasu wystarczyła na namalowanie głównego wzoru, lwa z Walencji.






niedziela, 31 stycznia 2016

Prace w toku

Dzieje się. Zabrałam się za zaległe zamówienia, czyli miskę z pejzażykiem, mydelniczkę z dziurkami i czajnik. Czajnik wyszedł trochę po koreańsku, ale pokażę go w całości dopiero po wypaleniu, bo jeszcze może popękać. Wypolerowałam go kamieniem. Fajna zabawa dla cierpliwych.
Wszystko będzie się tu sukcesywnie pojawiać.




sobota, 30 stycznia 2016

Talerzyk

Faktury z natury, czyli kapusta włoska, biała glina i szkliwo z resztek. Efekt kolorystyczny przypomina mi listopadowy zmierzch na zaoranych polach.


piątek, 29 stycznia 2016

wtorek, 26 stycznia 2016

Kubeczki

Odlewam kubeczki. Z malowaniem często coś nie wychodzi. Farba majolikowa rozlewa się pod szkliwem, ale na funkcjonalność kubeczka na szczęście to nie wpływa.

Komu kubeczek na małą kawkę?


piątek, 22 stycznia 2016

Miseczka

Miseczka bojowa, to znaczy ciężka. Ale ładna. Wzory inspirowane zabytkami z gdańskiego Muzeum Archeologicznego. Oryginał z XVII w był o wiele większy, więc musiałam zmniejszyć zdobienie. Poza tym dodałam błękit, którego w oryginale nie było...